Szukanie pracy dziś

Wysyłanie dziesiątek CV i listów motywacyjnych mamy już za sobą. W oczekiwaniu na odzew ze strony przyszłego pracodawcy nerwowo sprawdzamy przynajmniej raz na godzinę pocztę, zawsze staramy się mieć przy sobie telefon („Bo może TERAZ ktoś zadzwoni?”) i nerwowo sprawdzamy czy ogłoszenie o pracę nadal jest aktywne w Internecie. I nagle bingo! Oddzwonili! Pełni ekscytacji umawiamy się na rozmowę kwalifikacyjną. Ale czy przed wysłaniem do nich aplikacji sprawdziliśmy do kogo tak naprawdę ją wysyłamy? Niestety nie zawsze jesteśmy tak czujni i w szale rozsyłania kandydatur nie sprawdzamy nawet strony internetowej firmy. A to duży błąd. Myślicie, że to pracochłonne? Niekoniecznie. Jest kilka dróg to rozpoznania „terenu”.

Wysyłanie dziesiątek CV i listów motywacyjnych mamy już za sobą. W oczekiwaniu na odzew ze strony przyszłego pracodawcy nerwowo sprawdzamy przynajmniej raz na godzinę pocztę, zawsze staramy się mieć przy sobie telefon („Bo może TERAZ ktoś zadzwoni?”) i nerwowo sprawdzamy czy ogłoszenie o pracę nadal jest aktywne w Internecie. I nagle bingo! Oddzwonili! Pełni ekscytacji umawiamy się na rozmowę kwalifikacyjną. Ale czy przed wysłaniem do nich aplikacji sprawdziliśmy do kogo tak naprawdę ją wysyłamy? Niestety nie zawsze jesteśmy tak czujni i w szale rozsyłania kandydatur nie sprawdzamy nawet strony internetowej firmy. A to duży błąd. Myślicie, że to pracochłonne? Niekoniecznie. Jest kilka dróg to rozpoznania „terenu”.

Po pierwsze – strona WWW firmy do której aplikujemy.

Tu znajdziemy najbardziej podstawowe informacje – czym firma się zajmuje, gdzie ma siedzibę/siedziby, jej zarys historyczny, strukturę i kilka innych elementów, które mogą wpłynąć na naszą decyzję czy wysłać tam nasz komplet dokumentów aplikacyjnych (np. informacje czy pracodawca zdobywał jakieś nagrody typu „Pracodawca Roku”). Duże firmy na swoich stronach internetowych zamieszczają informacje dotyczące naborów na stanowiska. Najczęściej taka zakładka ma tytuł KARIERA.

Po drugie – rankingi.

Nie zawsze mamy z góry upatrzonego kandydata na przyszłego pracodawcę. Zaczynamy wtedy różnymi drogami typować „tego wymarzonego”. I tak jak wielu gimnazjalistów kieruje się rankingami szkół średnich, tak wielu poszukujących pracy zagląda na łamy rankingów najlepszych pracodawców. Jest to dość wiarygodne źródło, ponieważ znajdują się w nim oceny zarówno osób z kadry kierowniczej jak i samych pracowników.

Po trzecie – Targi Pracy.

Jeśli mamy trochę czasu i chęci, to warto poświęcić im nieco uwagi. Odwiedzając stoiska poszczególnych pracodawców możemy porozmawiać z przedstawicielami o zwyczajach panujących w firmie, realnej możliwości rozwoju czy tez zapytać ich wprost – czy poleciliby pracę w tej firmie swoim znajomym? Jeśli nie starają się dość niezgrabnie wybrnąć z odpowiedzi byleby była ona dyplomatyczna, to warto zapamiętać sobie nazwę firmy przy wysyłaniu aplikacji.

Po czwarte – Networking.

Nic innego jak zwykła poczta pantoflowa. Bo kto szczerzej i chętniej opowie nam o ciemnych i jasnych stronach organizacji jak nie sam pracownik? Chyba, że trafimy na malkontenta. Taka osoba nigdy nie ma za wiele dobrego do powiedzenia…

Po piąte- Internet.

Tę drogę podejmuje się na własne ryzyko. Nie od dziś wiadomo, że zasoby Internetu to w dużej mierze spora dawka śmieci przemieszana z błotem. Na nieoficjalnych forach firm aż kipi od jadu niezadowolonych pracowników. Co ważne – często byłych pracowników. Ale zdarzają się też opinie rzetelne z wartościowymi informacjami. Jednak ciężko będzie odróżnić która z nich będzie prawdziwa, a która zmarkowana.

Po szóste – koniec języka za przewodnika.

Ale to już na samej rozmowie kwalifikacyjnej. Bo przecież wiadomo, że na rozmowę nie idziemy tylko po to by nas przesłuchano. Potencjalny pracownik powinien zadawać pytania. W ten sposób wykażemy inwencję, przejawimy żywe zainteresowanie proponowanym nam stanowiskiem. Warto na taką rozmowę przygotować sobie wcześniej kilka zagadnień, które chcielibyśmy poruszyć na takiej rozmowie. Notatnik posłuży nam także do zapisania interesujących nas rzeczy.

Po siódme i najważniejsze– www.dorywcza.pl

Ten portal pozwoli znaleźć pracę dostosowaną do Twoich nietypowych potrzeb – chęć dorobienia, praca dorywcza czy tymczasowa. Oferty od sprawdzonych pracodawców ułożone według przejrzystego klucza. Szybko, łatwo, przyjemnie i…skutecznie. A niebawem także mobilnie, bo www.dorywcza.pl będzie dostępna w aplikacji na smartfona.

Powyższe kroki pozwolą nam sprawdzić przyszłego pracodawcę z punktu elementów istotnych dla nas samych. Należy jednak pamiętać, że osoba prowadząca spotkanie sama chętnie dopyta o kilka szczegółów dotyczących firmy, np. od kiedy istnieje bądź ile lat jest na rynku krajowym, gdzie ma centralę/oddziały. Pamiętajmy, rozmowa rekrutacyjna jest egzaminem dla obu stron.